Jako fizjoterapeuta i specjalista od zdrowego ruchu, często spotykam się z pacjentami, którzy zmagają się z pogłębioną lordozą lędźwiową, czyli hiperlordozą. To stan, który, choć często lekceważony, może prowadzić do przewlekłego bólu i poważniejszych problemów z kręgosłupem. Wielu ludzi, chcąc poprawić swoją sylwetkę czy pozbyć się bólu, sięga po ćwiczenia, które w rzeczywistości mogą pogorszyć ich stan. Dlatego tak kluczowe jest, aby wiedzieć, jakich ruchów unikać i dlaczego. W tym artykule przedstawię konkretne wskazówki, które pomogą Ci trenować bezpiecznie i efektywnie, chroniąc Twój kręgosłup przed dalszymi przeciążeniami.
Jakich ćwiczeń unikać przy pogłębionej lordozie lędźwiowej kluczowe zasady bezpieczeństwa
- Unikaj martwego ciągu i przysiadów z dużym obciążeniem, zwłaszcza przy złej technice.
- Zrezygnuj z klasycznych "brzuszków", które skracają zginacze bioder i pogłębiają wadę.
- Omijaj przeprosty i głębokie wygięcia do tyłu, które bezpośrednio zwiększają krzywiznę lędźwiową.
- Uważaj na wiosłowanie w opadzie tułowia bez stabilizacji mięśni głębokich.
- Niektóre aktywności jak bieganie czy pływanie żabką mogą szkodzić przy braku kontroli i stabilizacji.
- Zawsze skonsultuj się z fizjoterapeutą, aby dobrać indywidualny plan i prawidłową technikę ćwiczeń.
Lordoza lędźwiowa: dlaczego niektóre ćwiczenia mogą szkodzić?
Lordoza lędźwiowa to naturalne, fizjologiczne wygięcie kręgosłupa w odcinku lędźwiowym, skierowane do przodu. Jest to całkowicie normalne i potrzebne do amortyzacji obciążeń. Problem pojawia się, gdy to wygięcie staje się nadmierne mówimy wtedy o hiperlordozie. Ten stan często idzie w parze z przodopochyleniem miednicy, co oznacza, że miednica jest zbyt mocno przechylona do przodu. Do głównych przyczyn pogłębienia tej krzywizny zaliczamy osłabienie mięśni brzucha i pośladków, a także przykurcz mięśni prostowników grzbietu i zginaczy bioder. Typowe objawy, które obserwuję u moich pacjentów, to przewlekły ból w dolnej części pleców, który często nasila się po długim staniu lub siedzeniu, a także charakterystyczna sylwetka z wystającym brzuchem i uwypuklonymi pośladkami.
Niewłaściwe ćwiczenia mogą niestety pogłębiać hiperlordozę, zamiast ją korygować. Dzieje się tak, ponieważ wiele popularnych ruchów wzmacnia już i tak przykurczone mięśnie (takie jak zginacze bioder czy prostowniki grzbietu), jednocześnie zaniedbując osłabione partie (mięśnie brzucha i pośladkowe). To prowadzi do dalszego zaburzenia równowagi mięśniowej. Kręgosłup lędźwiowy jest wtedy narażony na nadmierne obciążenia kompresyjne i ścinające, co skutkuje bólem, dyskomfortem, a w dłuższej perspektywie może prowadzić do poważniejszych problemów, takich jak dyskopatia czy zmiany zwyrodnieniowe. Moim celem jest uświadomienie, że nie każde ćwiczenie jest dla każdego.

Czarna lista ćwiczeń, których należy unikać przy hiperlordozie
Przejdźmy do konkretów. Poniżej przedstawiam listę ćwiczeń, które, choć często spotykane na siłowniach czy w planach treningowych, mogą być szczególnie ryzykowne dla osób z pogłębioną lordozą lędźwiową. Pamiętaj, że kluczem jest świadomość i prawidłowa technika.
Ćwiczenia siłowe z obciążeniem
Wiele ćwiczeń siłowych, zwłaszcza tych angażujących duże grupy mięśniowe, wymaga precyzyjnej kontroli postawy. Niestety, przy hiperlordozie, łatwo o błędy, które mogą pogłębić problem.
Martwy ciąg, szczególnie w wersji klasycznej i z dużym obciążeniem, jest na mojej liście jako jedno z najbardziej ryzykownych ćwiczeń. Problem nie leży w samym ćwiczeniu, ale w jego wykonaniu. U osób z hiperlordozą, bardzo łatwo o wykonanie ruchu "z pleców", zamiast z bioder, co dramatycznie zwiększa siły ścinające i moment zginający w odcinku lędźwiowym. To prosta droga do przeciążeń, a nawet poważnych kontuzji kręgosłupa. Jeśli masz hiperlordozę, zdecydowanie odradzam martwy ciąg, chyba że jesteś pod stałą, indywidualną opieką doświadczonego trenera lub fizjoterapeuty, który nauczy Cię idealnej techniki i będzie nadzorował każdy ruch.
Podobnie jest z przysiadami z obciążeniem, zwłaszcza ze sztangą na plecach. Dodatkowe obciążenie, w połączeniu z nieprawidłową techniką (np. zbyt duże pochylenie tułowia do przodu, co często wynika z braku mobilności w stawach skokowych i biodrowych), może nasilać przodopochylenie miednicy i pogłębiać wygięcie lędźwiowe. To z kolei prowadzi do zwiększonego nacisku na krążki międzykręgowe i stawy międzywyrostkowe, powodując ból i dyskomfort. Zamiast tego, skup się na przysiadach bez obciążenia lub z lekkim obciążeniem z przodu (goblet squat), koncentrując się na utrzymaniu neutralnej pozycji kręgosłupa.
Klasyczne ćwiczenia na mięśnie brzucha
Paradoksalnie, wiele osób z hiperlordozą, chcąc wzmocnić brzuch, wykonuje ćwiczenia, które tylko pogłębiają ich problem. To częsty błąd, wynikający z braku zrozumienia anatomii i biomechaniki.
Klasyczne "brzuszki" i skłony tułowia (crunches, sit-ups) są często wykonywane z myślą o płaskim brzuchu. Jednak u osób z hiperlordozą, te ćwiczenia nadmiernie angażują mięśnie zginaczy bioder (głównie mięsień biodrowo-lędźwiowy), które są już i tak przykurczone. Dalsze skracanie tych mięśni prowadzi do jeszcze większego przodopochylenia miednicy i pogłębienia lordozy. Zamiast wzmacniać mięśnie brzucha, wzmacniasz mięśnie, które ciągną Twój kręgosłup do przodu.
Skupianie się na zginaczach bioder zamiast na mięśniach głębokich brzucha (tzw. "core") prowadzi do zaburzenia równowagi mięśniowej. Mięśnie głębokie brzucha, takie jak mięsień poprzeczny brzucha, są kluczowe dla stabilizacji odcinka lędźwiowego. Jeśli są one osłabione, a zginacze bioder zbyt silne i przykurczone, kręgosłup lędźwiowy traci swoje naturalne wsparcie, co pogłębia lordozę i zwiększa ryzyko bólu. Właściwe wzmocnienie brzucha polega na aktywacji tych głębokich mięśni, a nie na wykonywaniu szybkich i dynamicznych skłonów.
Przeprosty i głębokie wygięcia do tyłu
Wszelkie ćwiczenia, które bezpośrednio zwiększają wygięcie kręgosłupa lędźwiowego, są dla osób z hiperlordozą szczególnie niebezpieczne.
Ćwiczenia takie jak "foczki" (seal pose), "kołyski" (rocking) czy mostki gimnastyczne, które wymagają głębokich przeprostów kręgosłupa, są kategorycznie przeciwwskazane. Bezpośrednio pogłębiają one już i tak nadmierną krzywiznę lędźwiową, zwiększając kompresję na tylne struktury kręgosłupa, takie jak stawy międzywyrostkowe i więzadła. To może prowadzić do silnego bólu, stanów zapalnych i uszkodzeń.
Muszę również ostrzec przed niektórymi aktywnościami wymagającymi dużej elastyczności i przeprostów, takimi jak gimnastyka, akrobatyka, a nawet niektóre pozycje w jodze. Intensywna "kobra" (cobra pose) czy "mostek" (wheel pose) bez odpowiedniej kontroli i stabilizacji miednicy może być bardzo ryzykowna. Zawsze podkreślam, że w jodze kluczowe jest słuchanie swojego ciała i modyfikowanie pozycji, aby były bezpieczne dla Twojego kręgosłupa. Jeśli masz hiperlordozę, powinieneś unikać głębokich wygięć do tyłu, chyba że jesteś pod okiem doświadczonego instruktora, który potrafi dostosować pozycje do Twoich indywidualnych potrzeb.
Wiosłowanie w opadzie tułowia
Wiosłowanie sztangą lub hantlami w opadzie tułowia to kolejne ćwiczenie, które może być problematyczne. Podobnie jak przy martwym ciągu, nieprawidłowa technika i brak stabilizacji centralnej (mięśni core) prowadzą do nadmiernego obciążenia dolnej części pleców. Utrzymanie neutralnej pozycji kręgosłupa w opadzie tułowia wymaga silnych mięśni głębokich brzucha i prostowników grzbietu. Jeśli te mięśnie są osłabione, łatwo o zaokrąglenie pleców lub, co gorsza, pogłębienie lordozy, co zwiększa ryzyko kontuzji.
Ryzykowne aktywności sportowe i codzienne
Nie tylko ćwiczenia siłowe mogą stanowić problem. Niektóre codzienne aktywności i sporty również mogą negatywnie wpływać na kręgosłup lędźwiowy, jeśli masz hiperlordozę.
Bieganie może być problematyczne, jeśli lordoza jest duża i nie masz odpowiedniej stabilizacji mięśniowej. Powtarzalne wstrząsy i obciążenie kręgosłupa bez silnego "core" mogą nasilać ból i pogłębiać wadę. Jeśli lubisz biegać, upewnij się, że masz silne mięśnie brzucha i pośladków, a także odpowiednie obuwie, które amortyzuje wstrząsy. Warto również rozważyć bieganie po miękkich nawierzchniach.
W przypadku pływania, styl klasyczny, czyli "żabka", może zwiększać lordozę lędźwiową, zwłaszcza przy podnoszeniu głowy i klatki piersiowej wysoko nad wodę. Ten ruch wymusza przeprost w odcinku lędźwiowym. Jeśli jesteś miłośnikiem pływania, znacznie bezpieczniejszą alternatywą jest pływanie na plecach, które sprzyja wydłużeniu kręgosłupa i nie obciąża odcinka lędźwiowego w tak negatywny sposób.

Trenuj mądrze i bezpiecznie: bezpieczne alternatywy ćwiczeń
Skoro wiemy już, czego unikać, skupmy się na tym, co robić, aby wzmocnić kręgosłup i skorygować hiperlordozę. Kluczowa jest praca nad wzmocnieniem osłabionych partii mięśniowych i rozciągnięciem tych przykurczonych.
Wzmacnianie mięśni głębokich brzucha (core)
Wzmacnianie mięśni brzucha, czyli tzw. "core", to absolutna podstawa w stabilizacji kręgosłupa i odciążaniu odcinka lędźwiowego. Silny core pomaga utrzymać prawidłowe ustawienie miednicy (lekkie tyłopochylenie), co redukuje nadmierne wygięcie lędźwiowe. Pamiętaj, że mówimy tu o mięśniach głębokich, a nie tylko o "kaloryferze".
Ćwiczenie plank (deska) i jego wariacje to prawdziwy "złoty standard" stabilizacji. Deska buduje wytrzymałość mięśni głębokich brzucha i pleców, bez obciążania odcinka lędźwiowego. Ważne jest, aby podczas wykonywania deski utrzymywać proste plecy, nie opuszczając ani nie unosząc bioder zbyt wysoko, a także aktywnie napinać mięśnie brzucha i pośladków. Możesz zacząć od krótkich serii i stopniowo wydłużać czas trwania.
Inne skuteczne ćwiczenia to "martwy robak" (dead bug) i "ptak-pies" (bird-dog). Te ruchy doskonale poprawiają kontrolę i równowagę mięśniową. Uczą utrzymywania neutralnej pozycji kręgosłupa podczas ruchu kończyn, co jest kluczowe dla osób z hiperlordozą. Wykonując je, skup się na powolnym, kontrolowanym ruchu i stabilizacji tułowia, tak aby odcinek lędźwiowy nie zmieniał swojego położenia.
Wzmacnianie mięśni pośladkowych
Mięśnie pośladkowe, zwłaszcza pośladkowy wielki, odgrywają istotną rolę w odciążeniu odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Silne pośladki wspierają tyłopochylenie miednicy, co pomaga zredukować przodopochylenie i tym samym zmniejszyć pogłębioną lordozę. Często obserwuję, że u osób z hiperlordozą mięśnie pośladkowe są osłabione lub nieaktywne.
Mostki biodrowe (glute bridge) to jedno z najskuteczniejszych i najbezpieczniejszych ćwiczeń aktywujących mięśnie pośladkowe. Leżąc na plecach ze zgiętymi kolanami i stopami na podłodze, unosisz biodra, mocno spinając pośladki. Prawidłowe wykonanie tego ćwiczenia pomaga wzmocnić pośladki i ustabilizować miednicę, jednocześnie nie obciążając odcinka lędźwiowego. Pamiętaj, aby nie unosić bioder zbyt wysoko, aby nie wchodzić w przeprost.
Przeczytaj również: Cardio: Czy jest potrzebne do zdrowia, wagi, mięśni? Rozwiewam mity!
Rozciąganie przykurczonych mięśni
Ważne jest nie tylko wzmacnianie, ale także rozciąganie. Przykurczone mięśnie, takie jak zginacze bioder i prostowniki grzbietu, ciągną kręgosłup i miednicę w nieprawidłową pozycję. Ich rozciąganie jest kluczowe dla złagodzenia objawów hiperlordozy i przywrócenia równowagi mięśniowej.
- Wykrok w klęku podpartym (hip flexor stretch): To doskonałe ćwiczenie na rozciąganie zginaczy bioder. Uklęknij na jednym kolanie, drugą nogę postaw z przodu, tak aby kolano było nad kostką. Delikatnie przesuń miednicę do przodu, czując rozciąganie z przodu uda i biodra nogi zakrocznej. Pamiętaj, aby nie dopuszczać do przeprostu w odcinku lędźwiowym.
- Pozycja dziecka (child's pose): Ta pozycja z jogi jest świetna do rozluźnienia prostowników grzbietu i delikatnego rozciągnięcia kręgosłupa. Usiądź na piętach, rozszerz kolana na szerokość maty, a tułów połóż między nimi, wyciągając ręce do przodu. Pozwól kręgosłupowi delikatnie się zaokrąglić, co przyniesie ulgę w odcinku lędźwiowym.
Twój kręgosłup, Twoja odpowiedzialność: kluczowe zalecenia
Chciałbym bardzo mocno podkreślić: zawsze skonsultuj się z fizjoterapeutą przed rozpoczęciem jakiegokolwiek programu ćwiczeń, jeśli masz zdiagnozowaną lub podejrzewasz u siebie hiperlordozę. Specjalista może dokładnie zdiagnozować Twój problem, ocenić stopień wady, zidentyfikować konkretne zaburzenia mięśniowe i stworzyć indywidualny plan terapii oraz ćwiczeń. Co najważniejsze, nauczy Cię prawidłowej techniki, co jest absolutnie kluczowe dla bezpieczeństwa i skuteczności. Niewłaściwa technika, nawet przy "bezpiecznych" ćwiczeniach, może być szkodliwa. Twoje zdrowie jest najważniejsze, a profesjonalne wsparcie to najlepsza inwestycja.
Pamiętaj, że praca nad kręgosłupem to nie tylko trening na siłowni czy w domu. To także świadoma kontrola postawy na co dzień. Staraj się korygować postawę poza salą treningową, np. poprzez świadome ustawienie miednicy (lekkie tyłopochylenie) podczas siedzenia, stania czy wykonywania codziennych czynności. Wyobraź sobie, że "podwijasz ogon" pod siebie. To pomaga odciążyć odcinek lędźwiowy i stopniowo przyzwyczajać ciało do prawidłowej, neutralnej pozycji. Małe zmiany w codziennych nawykach mogą przynieść ogromne korzyści dla Twojego kręgosłupa.






