Wielu kibiców z niecierpliwością śledzi karierę Artura Szpilki w MMA, a pytanie o wynik jego ostatniej walki jest zawsze na ustach fanów. W tym artykule natychmiastowo odpowiadam na to kluczowe pytanie, dostarczając wszystkich niezbędnych szczegółów i kontekstu jego najnowszego występu w klatce KSW.
Artur Szpilka wygrał ostatnią walkę poznaj szczegóły jego triumfu na KSW 113
- Artur Szpilka zwyciężył w swojej ostatniej walce w MMA.
- Pojedynek odbył się 20 grudnia 2025 roku na gali XTB KSW 113.
- Przeciwnikiem Szpilki był Michal Martinek, były mistrz czeskiej organizacji Oktagon MMA.
- "Szpila" wygrał przez techniczny nokaut (TKO) w drugiej rundzie.
- Decydujący okazał się potężny lewy cios, po którym Martinek padł na deski.

Artur Szpilka wygrał! Poznaj szczegóły jego ostatniej walki
Błyskawiczna odpowiedź: Tak, Szpilka wygrał ostatnią walkę
Z ogromną przyjemnością mogę potwierdzić, że Artur Szpilka wygrał swoją ostatnią walkę w mieszanych sztukach walki. Było to efektowne zwycięstwo przez techniczny nokaut (TKO) w drugiej rundzie, które ponownie pokazało jego potencjał w tej dyscyplinie.
Kto, kiedy i gdzie? Kluczowe fakty z gali XTB KSW 113
Dla tych, którzy szukają konkretów, oto najważniejsze fakty dotyczące ostatniego występu "Szpili" w klatce:
- Data walki: 20 grudnia 2025 roku
- Gala: XTB KSW 113
- Przeciwnik: Michal Martinek, doświadczony zawodnik i były mistrz czeskiej organizacji Oktagon MMA.
- Wynik: Artur Szpilka wygrał przez techniczny nokaut (TKO) w drugiej rundzie.
Przebieg walki Artura Szpilki z Michalem Martinkiem na KSW 113
Przebieg starcia runda po rundzie: od wymian w stójce do brutalnego finału
Walka Artura Szpilki z Michalem Martinkiem na gali XTB KSW 113 od samego początku zapowiadała się na emocjonujące starcie i tak też było. Obaj zawodnicy weszli do klatki z jasnym zamiarem dominacji, co przełożyło się na intensywne wymiany w stójce już w pierwszej rundzie. Szpilka, bazując na swoim bokserskim tle, starał się kontrolować dystans i szukać okazji do wyprowadzenia swoich firmowych ciosów, podczas gdy Martinek próbował skracać dystans i zagrozić Polakowi w klinczu.
Prawdziwe emocje rozpoczęły się jednak w drugiej rundzie. "Szpila" z każdą sekundą czuł się coraz pewniej w klatce, coraz skuteczniej trafiając rywala. Widać było, że jego presja narasta, a Martinek zaczyna odczuwać skutki przyjmowanych uderzeń. To właśnie w tej fazie walki doszło do decydującego momentu, który na zawsze zapisał się w historii tego pojedynku.
Kluczowy moment: potężny lewy sierp, który zakończył pojedynek
Decydujący moment nadszedł w drugiej rundzie. Artur Szpilka, znany ze swojej potężnej lewej ręki, wyprowadził precyzyjny i niezwykle mocny lewy sierp, który idealnie trafił w szczękę Michala Martinka. Czech natychmiast osunął się na deski, wyraźnie zamroczony. "Szpila" nie zmarnował tej okazji i błyskawicznie ruszył za ciosem, zasypując leżącego rywala serią uderzeń w parterze. Sędzia, widząc brak obrony ze strony Martinka i jego niezdolność do kontynuowania walki, musiał przerwać pojedynek, ogłaszając zwycięstwo polskiego pięściarza.
Oficjalny werdykt: zwycięstwo przez techniczny nokaut w drugiej rundzie
Oficjalny werdykt walki był jednoznaczny: Artur Szpilka zwyciężył przez techniczny nokaut (TKO) w drugiej rundzie. To kolejne przedterminowe zwycięstwo w jego karierze MMA, które pokazuje, że "Szpila" doskonale odnajduje się w nowej dyscyplinie i potrafi skutecznie kończyć pojedynki.
Co zwycięstwo Szpilki oznacza dla jego kariery w KSW?
Awans w rankingu wagi ciężkiej: dlaczego to zwycięstwo jest tak cenne?
To zwycięstwo ma ogromne znaczenie dla Artura Szpilki. Michal Martinek był przed tym starciem notowany na 5. miejscu w rankingu wagi ciężkiej KSW. Pokonanie tak wysoko sklasyfikowanego rywala oznacza dla "Szpili" znaczący awans w hierarchii kategorii ciężkiej. To otwiera mu drogę do walk z czołówką i przybliża do upragnionego tytułu. W mojej ocenie, takie zwycięstwa budują jego pozycję i pokazują, że nie jest już tylko "eks-bokserem", ale pełnoprawnym zawodnikiem MMA.
Krok bliżej do upragnionego celu: czy rewanż z Arkadiuszem Wrzoskiem jest już na horyzoncie?
Dla Artura Szpilki to zwycięstwo to przede wszystkim krok bliżej do jego głównego celu sportowego rewanżu z Arkadiuszem Wrzoskiem. Porażka z Wrzoskiem jest jedyną plamą na jego rekordzie w MMA i "Szpila" wielokrotnie podkreślał, że pragnie zmazać tę skazę. Wygrana z Martinkiem, szczególnie w tak efektownym stylu, z pewnością wzmacnia jego argumenty i zwiększa presję na organizatorów KSW, aby doprowadzili do tego wyczekiwanego drugiego starcia.
Kto może być następnym rywalem? Analiza potencjalnych przeciwników
Po tak efektownym zwycięstwie i awansie w rankingu, spekulacje na temat kolejnego rywala Artura Szpilki nabierają tempa. Oczywiście, rewanż z Wrzoskiem jest najbardziej pożądanym scenariuszem, ale KSW ma w swojej wadze ciężkiej kilku interesujących zawodników. Możemy spodziewać się, że "Szpila" zmierzy się z kimś z czołowej piątki lub szóstki rankingu, aby utrzymać dynamikę i dalej piąć się w górę. Niewykluczone są również pojedynki z zawodnikami, którzy dopiero aspirują do czołówki, ale mają już ugruntowaną pozycję w federacji. Ważne jest, aby kolejne starcie było dla niego wyzwaniem, które pozwoli mu udowodnić, że jest gotowy na walkę o pas.

Dotychczasowa droga Artura Szpilki w MMA: kluczowe walki i ewolucja
Od wygranej z Pudzianowskim do bolesnej porażki z Wrzoskiem
Droga Artura Szpilki w MMA to fascynująca podróż byłego boksera do świata mieszanych sztuk walki. Jego debiut w KSW był szeroko komentowany, a prawdziwym testem okazało się starcie z ikoną polskiego sportu, Mariuszem Pudzianowskim. Wygrał ten pojedynek przez TKO w drugiej rundzie na KSW Colosseum 2, co było ogromnym osiągnięciem i pokazało, że "Szpila" ma potencjał w nowej dyscyplinie. To zwycięstwo ugruntowało jego pozycję w federacji i sprawiło, że kibice zaczęli traktować go poważnie.
Niestety, na jego drodze pojawił się Arkadiusz Wrzosek, który zadał mu pierwszą i jak dotąd jedyną porażkę w MMA. Na KSW 94, w zaledwie 14 sekundach pierwszej rundy, Wrzosek znokautował Szpilkę, co było bolesnym doświadczeniem i zimnym prysznicem. Ta przegrana, choć szybka i brutalna, stała się dla Artura ogromną motywacją do dalszej pracy i wyznaczyła mu jasny cel: rewanż.
Jak "Szpila" radził sobie z Zimmermanem, Radczenką i Załęckim?
Oprócz głośnych walk z Pudzianowskim i Wrzoskiem, Artur Szpilka stoczył kilka innych, równie ważnych pojedynków, które kształtowały jego karierę w MMA:
- vs Errol Zimmerman (KSW 105): Szpilka pokonał Zimmermana przez poddanie (trójkąt rękami) w pierwszej rundzie. To zwycięstwo pokazało, że "Szpila" pracuje nad swoimi umiejętnościami parterowymi i potrafi zaskoczyć rywali.
- vs Sergey Radchenko (KSW 71): Był to jego debiut w MMA, który zakończył się zwycięstwem przez TKO w drugiej rundzie. To starcie było kluczowe, ponieważ pokazało, że Artur potrafi przenieść swoje umiejętności bokserskie do klatki.
- vs Denis "Bad Boy" Załęcki (High League 4): W tej walce, która miała charakter freak fightu, Szpilka zwyciężył przez TKO w pierwszej rundzie z powodu kontuzji rywala. Po tym pojedynku "Szpila" zadeklarował rezygnację z tego typu walk, skupiając się wyłącznie na sportowym MMA.
Przeczytaj również: Waga musza: Ile kg? Limity MMA i boksu UFC, KSW i więcej!
Ewolucja stylu: Czym różni się Szpilka-zawodnik MMA od Szpilki-boksera?
Artur Szpilka jako bokser był znany ze swojej agresywnej, leworęcznej postawy i mocnego ciosu. W MMA widać wyraźną ewolucję jego stylu. Nadal bazuje na swoich bokserskich umiejętnościach, co jest jego największą bronią, ale z każdym kolejnym pojedynkiem staje się bardziej wszechstronny. Widzimy, jak pracuje nad obroną przed sprowadzeniami, a także, choć rzadziej, próbuje technik zapaśniczych czy poddań, czego dowodem jest zwycięstwo nad Zimmermanem. Moim zdaniem, kluczem do jego sukcesu w MMA jest umiejętne łączenie bokserskiej precyzji z coraz lepszym rozumieniem dystansu i zagrożeń płynących z parteru, co czyni go coraz bardziej nieprzewidywalnym rywalem.






